O śmierć na drodze nietrudno. Niektórzy kierowcy w Rzeszowie nie potrafią tego zrozumieć

Piesi kontra kierowcy, kierowcy kontra rowerzyści, rowerzyści kontra piesi – walka o „ważność” na rzeszowskich drogach trwa w najlepsze. I niestety, każdy uczestnik ruchu ma coś za uszami – ja natomiast chcę zwrócić uwagę na prawdopodobnie najbardziej bezmyślny manewr, jaki można wykonać.

Miejsc, w których piesi mogą względnie bezpiecznie przejść przez jezdnię w Rzeszowie jest mnóstwo. To akurat nie dziwi, bo mieszkamy w mieście – odbywa się więc tutaj zintensyfikowany ruch pojazdów oraz także niezmotoryzowanych uczestników. I niestety, zamiast żyć ze sobą w zgodzie, rzucają sobie nawzajem kłody pod nogi. Tak nie powinno być i w tym wypadku, to na kierowcach ciąży większa odpowiedzialność za ten stan rzeczy. Dlaczego?

Kierowca jest chroniony przez blachę. A pieszy? Lub rowerzysta?

Warto poddać się pewnej autorefleksji w trakcie rozważania relacji na linii pieszy – kierowca. Ten pierwszy również ma swoje obowiązki, a do nich należy m. in. upewnienie się, czy wkroczeniem na jezdnię nie spowoduje niebezpieczeństwa w ruchu. Ponadto, powinien przestrzegać zakazów ustalanych przez sygnalizację świetlną na przejściach, a także… stosować zasadę ograniczonego zaufania do zmotoryzowanych uczestników ruchu. Tak na wszelki wypadek, bo jego blacha nie chroni. Zderzenie nawet przy niewielkiej prędkości może skończyć się tragedią.

Wydaje się niestety, że kierowcy nie do końca rozumieją podstawowe zasady zachowania się przed i na przejściach dla pieszych. Po pierwsze – widząc oznakowanie informujące o takim miejscu, należy nieco zwolnić i spojrzeć na obszar przed, za i wokół tego przejścia – nawet, jeżeli jest ono opatrzone sygnalizacją świetlną. Co więcej – w pobliżu szkół lub miejsc należy zachować nie tyle szczególną, co absolutną ostrożność.

wyprzedzanie na przejściu dla pieszych

Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych – najbardziej bezmyślny manewr wykonywany przez kierowców

Każdy kierowca doskonale wie na czym polega manewr wyprzedzania – tego akurat tłumaczyć nie trzeba. W opinii instruktorów nauki jazdy to jedna z najbardziej wymagających czynności – należy w jej tracie brać pod uwagę to, co dzieje się daleko przed pojazdem, za nim (czy nie zajedziemy drogi innemu wyprzedzającemu uczestnikowi ruchu), a także dostosować prędkość do aktualnych warunków oraz upewnić się, że nie spowodujemy manewrem niebezpieczeństwa. Czy można wyprzedzać i nawet o tym nie wiedzieć? Owszem, można.

Dotykając kwestii wyprzedzania na przejściach dla pieszych nie mówię tutaj o drogach z jednym pasem ruchu dla każdego kierunku. W Rzeszowie jest sporo ulic, na których jazda w jednym kierunku odbywa się na dwóch lub więcej pasach i niestety, ale tam można znaleźć najwięcej objawów bezmyślności (albo niedouczenia?) niektórych kierowców. Otóż, jadąc szybciej obok innego pojazdu znajdującego się na sąsiednim pasie ruchu służących do jazdy w tym samym kierunku wykonujemy manewr wyprzedzania. Koniec i kropka.

Art. 26. Prawa o ruchu drogowym
3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
1) wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
2) omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

Przepisy są w tej kwestii jednoznaczne. Wyprzedzać na przejściu nie wolno – chyba, że ruch na nim jest kierowany. Mało tego, nie wolno omijać / wyprzedzać pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem celem ustąpienia pierwszeństwa niezmotoryzowanym uczestnikom.

Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych – taryfikator mandatów

Taryfikator w tej materii jest bardzo surowy i to całe szczęście oznacza, że prawodawca zdaje sobie sprawę z tego, że taki manewr jest szalenie niebezpieczny. Za ominięcie pojazdu przepuszczającego pieszych na przejściu grozi 500 zł mandatu oraz 10 punktów karnych. W przypadku wyprzedzania w pobliżu przejścia oraz bezpośrednio na nim kara wynosi 200 zł mandatu oraz 10 punktów karnych. Warto dodać, że jeżeli policjant uzna, iż naruszenie było szczególnie rażące, może kierowcy również zatrzymać prawo jazdy.

Co w sytuacji, gdy zatrzymanie pojazdu przed przejściem nie jest związane z ustępowaniem pierwszeństwa pieszych?

Sytuacja hipotetyczna – na długim pasie służącym do prawoskrętu ustawił się sznurek pojazdów oczekujących na możliwość zmiany kierunku jazdy. Pas lewy, służący do jazdy prosto jest wolny i ruch odbywa się na nim płynnie. Na tym odcinku znajduje się również oznakowane przejście dla pieszych z ruchem niekierowanym, przed którym stoi pojazd – jednak nie z intencją ustąpienia pierwszeństwa niezmotoryzowanym: zwyczajnie stoi w korku. Co należy wtedy zrobić?

Taka sytuacja nie oznacza, że musimy zatrzymać się na lewym pasie i czekać na ruch kierowcy obok. Warto jednak zwolnić – na tyle, aby móc jednoznacznie ocenić, czy na przejściu nie znajdują się piesi, których możemy potrącić. Szczególną ostrożność należy zachować w momencie przejeżdżania obok ciężarówki – wysokie pojazdy znacznie utrudniają ocenienie sytuacji na drodze i wokół niej.

Ten film jasno pokazuje jak niebezpieczne (i nierozumiane nawet przez funkcjonariuszy) jest wyprzedzanie na przejściu dla pieszych

Czy jedziemy przez ulicę Rejtana, Sikorskiego, Powstańców Warszawy lub inną ważniejszą arterię miasta – zwracajmy uwagę na przejścia dla pieszych. Jeżeli nie przekonują Was srogie mandaty i 10 punktów karnych, niech przemówi do Was możliwość zabicia człowieka. O to niestety nietrudno w zdarzeniach, w których biorą udział piesi oraz kierowcy.

Polecamy Wam film umieszczony w serwisie YouTube przez Pana Macieja, który pokazuje jak wygląda tego typu sytuacja.

Warto również obejrzeć jeden z odcinków programu „Jedź Bezpiecznie” produkcji TVP Kraków, w którym ekspertem jest Marek Dworak – dyrektor Miejskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie.

About the author