Uważają, że bezmięsny burger to świetny pomysł. Krowarzywa wchodzi do Rzeszowa

Tradycyjnych burgerowni jest w Rzeszowie kilka, jednak miejsc dla
„antymięsożerców” – jak na lekarstwo. Już wkrótce ma się to zmienić.

Każdy mięsożerca z krwi i kości (o ironio) czytając tytuł tego tekstu pewnie puka się w czoło. Bo jak to, burger bez mięsa? Bez bekonu? Spokojnie, jest w Rzeszowie kilka miejsc, gdzie możecie skosztować naprawdę niezłych, „tradycyjnych” burgerów, ale już kwrótce na mapie naszego miasta ma pojawić się ciekawa propozycja także dla fanów wege.

Sama nie należę do wegetrian, chociaż przyznaję się bez bicia, że na dobrą sprawę mięso mogłoby nie istnieć w moim menu. Mam za to spooro znajomych – wegan – którzy przy okazji wizyty w stolicy innowacji chcieliby coś przekąsić. Wiele razy ubolewałam nad brakiem ciekawych miejsc, do których mogłabym ich zabrać. Przez chwilę mieliśmy Vegus Bar (który niestety z końcem 2017 roku zakończył swoją działalność). Poza Vegusem do wyboru mieliśmy może dosłownie 2-3  mniejsze lokale (które nie zdobyły mojego serca) lub po prostu opcje wegetariańskie (o ile takie istniały) w pozostałych lokalach na terenie miasta. Brak było natomiast miejsca, gdzie można zjeść zdrowo, szybko i bez zastanawiania, czy proponowane przez kucharza wege menu faktycznie będzie miało z wege cokolwiek wspólnego.

Krowarzywa

I tu wchodzi ona, cała na biało…

…bo to właśnie sympatyczna, kreskówkowa krówka na białym tle jest znakiem rozpoznawczym marki. A jak  dowiadujemy się z facebookowego profilu sieci Krowarzywa, to charakterystyczne logo zacznie witać rzeszowskich gości prawdopodobnie już w marcu, w lokalu przy ul. Matejki 6A.

Krowarzywa to nie tylko sieciówka z wegetariańskimi burgerami. Za marką stoi także określony pomysł, który do mnie niesamowicie przemawia. Celem jest pokazanie, że wegetariańskie jedzenie może być smaczne, sycące i po prostu ciekawe. Przyznajcie, kto z Was nie spotkał się z zarzutami, że kuchnia roślinna jest nudna, nijaka i składa się z samej „trawy”? Ja słyszę to za każdym razem, gdy próbuje przekonać swoją drugą połówkę do wypróbowania czegoś wege 😉 Krowarzywa natomiast w genialny sposób wytrąca te argumenty z rąk niedowiarków, a przy tym udowadnia, że przygotowanie zdrowych dań wege wcale nie wymaga tak dużo czasu, jak mogło by się wydawać.

Mam nadzieję, że wege krówka zostanie ciepło przyjęta w naszym mieście i stanie się ciekawą propozycją dla tych mieszkańców Rzeszowa, którzy od dawna już czekali na wege lokal. Pozostaje tylko sledzić rozwój wypadków i przy najbliższej okazji wybrać się na burgera. Wybieracie się?

About the author